Na naszym ryneczku/bazarku w ostatnim czasie bywam bardzo rzadko, po pierwsze dlatego, że handel odbywa się tam niestety tylko do godz. +/- 12.00 a na pozostałą część dnia to miejsce zamiera a po drugie, jak nie muszę rano jechać do miasta, to nie jadę a w godzinach popołudniowych patrz punkt wyżej 😉.
Ale dzisiaj byłam i przywiozłam do domu to:
Stolik po wytarciu z kurzu, bo innych zabiegów nie wymagał, natychmiast znalazł sobie miejsce przy fotelu pod schodami.
A niciak powędruje do pokoju na górze, ale najpierw muszę zrobić porządny przegląd jego zawartości, bo okazało się, że w środku jest jeszcze bonus w postaci przeróżnych akcesoriów krawieckich i nie tylko, i naprawdę jest tego sporo. Tak po wstępnym przejrzeniu wygląda na to, że praktycznie wszystko będę mogła wykorzystać w swoich robótkach.
A za oknem oprócz tego, że temperatura wyjęta wprost z tropików, to mamy dzisiaj widok prawdziwie wiejskiego lata.
Szukajcie cienia i miejcie najlepiej na świecie ❤️.










Piękna zdobycz stoliczek cudowny a niciak na bogato same pożyteczne rzeczy.Twoj wczorajszy wpis znalazłam dzisiaj pod blogami które komentowałam a ten przez przypadek ,bloger nadal wariuje, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńBloger miesza, żeby nie bylo zbyt monotonnie 😉
UsuńAle cacuszka! Jeden piękny a drugi pożyteczny. Kącik pod schodami uroczy, skradł moje serce 😘
OdpowiedzUsuńTen kącik ma bardzo duże wzięcie, kto zajmie to jego 😄
UsuńIstne skarby w niciaku, zwłaszcza szufladka z koronkami. A i ciekawość, co z właścicielką/ właścicielem uporządkowanego pudełeczka? Pozdrawiam.🙂
OdpowiedzUsuńDokladnie takie same myśli miałam odnośnie poprzedniej właścicielki niciaka, bo wyniesiony został z pełnym poszanowaniem zawartości.
UsuńCudowności. Zazdroszczę takich skarbów.
OdpowiedzUsuńI na dodatek za bardzo symboliczną kwotę 😉
UsuńNaprawdę??? U mnie ni ma takich cudeniek.
Usuńanonimowa72
Ale fajnie Cię widzieć, mam nadzieję, że nie wpadłaś tylko z krótką wizytą. Może sobie przypomnisz jaką frajdę daje blogowanie i już nie będziesz chciała bez tego żyć. Stolik pasuje idealnie do Twojego kącika czytelniczego. Ciekawe jaką jest historia i stolika, i skrzynki na krawieckie przydasie, zawsze mnie ciekawią takie rzeczy na targach staroci. Serdeczności.
OdpowiedzUsuńWedług stanu mojego ducha na dzień dzisiejszy, to jest ogromna szansa, że tym razem uda mi się dłużej pobyć na blogu oczywiescie z lepszą systematycznością 😉
UsuńCo do historii starych rzeczy, to ja rownież często zastanawiam się jaki był ich wcześniejszy los, kim byli poprzeni własciciele i dlaczego te rzeczy trafiły na bazarki staroci. O niciaku na podstawie paru rzeczyczy ze środka mogę wywnioskować, że poprzednią właścicielką była niemka i raczej seniorka. Może ktoś po babci opróżniał mieszkanie i chwala dla niego, ze to wszystko nie wylądowało na śmietniku.