... puzzle. Te puzzle dostaliśmy już bardzo dawno temu w prezencie i już od bardzo dawna czekają na ułożenie. Najpierw nie było czasu, potem nie było miejsca na te sześć tysięcy kawałków (obraz jest wielkości 169 x119 cm), potem znowu nie było czasu, a teraz jest i miejsce i czas. Nie mam pojęcia kiedy uda mi się je ułożyć, ale właściwie nie ma to znaczenia, ważniejsze jest to, że jest co układać ;)
Translate
niedziela, 25 stycznia 2026
Czas na ....
poniedziałek, 19 stycznia 2026
Anioł z kalendarza - styczeń
Dzisiaj wpis anielski czyli kartka z kalendarza. Przez cały styczeń towarzyszy nam obraz zatytułowany "Tobiasz i Archanioł Rafał" autorstwa Matteo Desiderato.
niedziela, 11 stycznia 2026
Jak jest zima to jest zimno
Rozpędza się zima na dobre. Śnieg zaczął padać tuż przed świętami, a dokładnie popołudniu 23 grudnia, czyli były i białe święta i białe powitanie Nowego Roku i cały czas jest biało i mroźno. Śniegu może nie ma jakichś ogromnych ilości, ale za to mróz trzyma dość mocno. Zdarza się i 20 st. poniżej zera. Bo jak jest zima, to musi być zimno, chociaż słyszałam ostatnio wypowiedź, że śnieg w zimie jest anomalią. No cóż ...
No to dzisiaj trochę naszej zimy.
![]() |
| Domek w zimowej odsłonie. |
Mając naście lat czytałam książkę, w której bohaterka rąbie drzewo za domem i tak sobie marzyłam, że ja też tak chcę i jak sobie wymarzyłam tak mam. Potrzebuję tylko pociętych piłą pniaczków, siekierę i do roboty. A potem można siedzieć przy ciepłej kozie i podziwiać zimowe widoki przez okna.
![]() |
Trzeba nacieszyć się zimą, bo na wtorek zapowiadają już wzrost temperatury i deszcz.
Dzisiejsza niedziela, która jest jednocześnie świętem Chrztu Pańskiego kończy okres Bożego Narodzenia, ale w naszej tradycji jeszcze utrzymuje się śpiewanie kolęd, wystawianie jasełek czy kolędowanie, dlatego i ja pozwalam sobie jeszcze na krótkie wspomnienie minionych świąt. Nie było u mnie w tym roku zdjęcia z wystrojem świątecznym naszego wiejskiego kościoła, więc na koniec jeszcze wstawię. Tak na pamiątkę.
Wątek anielski:
"Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest Twoich skrzydeł." nie znam autora niestety
niedziela, 4 stycznia 2026
Anioł na dachu
Taki piękny obraz znalazłam pod choinką w wigilijny wieczór. To nie jest zwyczajny anioł. To Anioł Stróż siedzący na dachu naszego domu. Strzeże nas, mieszkańców tego domu, a ponieważ spokój tu i cisza przez większość czasu, może sobie spokojnie poczytać. Kiedy wyczuje jakieś zagrożenie czy niepokój sprawdza czy potrzebna jest jego interwencja a potem wraca do lektury. Nie mam pojęcia co czyta. Może to jest jedna niekończąca się książka, może to księga naszego życia. Część stron jeszcze pusta, dopiero się zapisuje. Ola, dziękuję! 🥰 .
Anioły już od dłuższego "chodzą" za mną. Chodzą i zaczepiają, wnikają w myśli, zwracają na siebie uwagę to w książkach, to w obrazach, rzeźbach czy w przeróżnych innych formach. Coraz natarczywiej domagają się głębszego zainteresowania sobą z mojej strony. Nie takiego jak do tej pory powierzchownego, tylko bardziej wnikliwego i zdecydowanie głębszego. No dobrze, postanowiłam się właśnie poddać i ulec już tej pokusie, bo wiem, ze nie dadzą mi spokoju, dlatego rok 2026 będzie u mnie rokiem z aniołami. Zresztą chyba już wcześniej wszystko ku temu zmierzało, kiedy kupiliśmy kalendarz "2026 ROK Z ANIOŁAMI". Aniołów jest w kalendarzu 12 - jeden obraz z aniołem na jeden miesiąc. 12 dzieł sztuki przedstawiających wyobrażenia aniołów przez różnych artystów. Plus jeden na okładce. Będzie o każdym z nich, po kolei w swoim czasie.
Fragment, który tak mnie poruszył, że muszę go tutaj przytoczyć:
"Staś pomyślał, że szkoda, że on nie może tam wejść, do tego obrazu. Razem z mamusią. I zostać tutaj, w Stronach Strun, z ciocią Lolą, wujkiem Ryśkiem, panią Anielą i resztą cioć i wujków. Mogliby od czasu do czasu wychodzić z obrazu i ich wszystkich odwiedzać. A czasami jakby im się nie chciało ruszać, to wystarczyłoby się wychylić z pomalowanych okien i pomachać ... Byłoby pięknie. A ON nigdy by ich nie znalazł." "Wzgórze Aniołów" M. Kordel s.201-20
czwartek, 1 stycznia 2026
Wejść w 2026 rok
No i weszłam. Tak dosłownie. Pierwszy dzień stycznia zaczęłam od zimowego spaceru, a właściwie marszo-spaceru i nie na bieżni tylko w terenie w pięknym zimowym przebraniu. Ponieważ nie był to spacer dla spaceru tylko konkretna trasa i cel, więc idąc "tam" szłam w tempie szybkiego marszu, zaś droga powrotna to już spokojny spacer, z zatrzymaniem się, rozglądaniem dookoła czy też zrobieniem zdjęcia. Niestety, wracając musiałam trochę skrócić trasę i pójść nie lasem tylko na przełaj przez łąkę po tym, jak usłyszałam strzały polowania.




































