Translate

czwartek, 25 czerwca 2026

Jakoś leci...

 

 Czyli raz z górki, raz pod górkę, raz wolniej a raz szybciej, ale zawsze to jednak do przodu. A teraz nadszedł czas aby zacząć nadrabiać zaległości za moim oknem czyli tu na blogu, bo bardzo dużo się działo od kwietnia, i dawno też nie odwiedzałam blogów zaprzyjaźnionych, więc spodziewajcie się mnie również i u siebie 😊. 

A dzisiaj na dobry początek kawa ☕. Przy okazji zareklamuję tę konkretną kawiarnię a właściwie pijalnię kawy El Gato we Wrocławiu, bo nigdzie lepszej kawy nie piłam. I teraz żałuję, że nie zrobiłam więcej zdjęć. Gatunki kawy, smaki, sposób parzenia wszystko do wyboru. My wybrałyśmy kawę kolumbijską Gaitania 

 

... zaparzaną w syfonie. A tutaj fotograficzny zapis procesu parzenia kawy. Filmik pewnie byłby lepszy, ale nie wpadłam na ten pomysł.

 
A tak poza tym to jest gorąco ☀️☀️ a podobno ma być jeszcze goręcej 🌞, więc trzymajcie się cieplutko, a właściwie to szukajcie cienia, pijcie dużo wody i miejcie się najlepiej na świecie. Do zobaczenia tym razem zdecydowanie szybciej niż za miesiąc 😏. 
 
 

8 komentarzy:

  1. Bardzo zaciekawiłaś mnie tą kawiarnią. Kawę parzą tam w oryginalny sposób.
    Miłego weekendu, mimo upału, Elu.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam Iza serdecznie. Mają tam kilka sposobów parzenia kawy i zapewne następnym razem wybiorę jakiś inny :)

      Usuń
  2. Taki sposób parzenia widzę pierwszy raz , ja głównie sypaną piję.Upał straszny w blokowisku , pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, tradycyjnie pijemy kawę albo sypaną, albo z ekspresu. Inne sposoby parzenia kawy to juz chyba tak bardziej dla kawowych koneserów ;) Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Równo z 77 rokiem życia odrzuciło mnie od kawy, jakbym wypiła już należną mi porcję. Ale raz na pół roku próbuję, czy się to nie zmieniło i jak bedę we Wrocku jesienią, to zaglądniemy do tej polecanej przez Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej pijalni kawy przy tak dużym wyborze gatunków, smaków i sposobów zaparzania jest szansa, że smak na kawę wróci, spróbować warto 😀

      Usuń
  4. Kawusia!!! Kawomanką jestem wielką:)))
    Uwielbiam zapach, smak, rytuały jej parzenia, picia. Mam moc filiżanek, kubeczków w których smakuje mi najlepiej odpowiedni rodzaj, mam bzika na jej punkcie i gotowa jestem przemierzyć 600 km, aby posmakować tę, o której piszesz:DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla kawomanów zadna odległość nie jest zbyt wielka dla filizanki super kawy 😆

      Usuń