Od wczorajszego wieczoru wieje i to bardzo. Szaro, buro, ciemno i depresyjne, jak w listopadzie.
Właściwie to dobrze, że dzisiaj cały dzień byłam w pracy przynajmniej nie miałam czasu przejmować się pogodą i ulec jej nastrojom.
Dostałam dzisiaj prezent, prosto z Egiptu od Izy, mojej zmienniczki w pracy. Wg informacji na zakładce jest moje imię 😊.
Wiersz, kolejny piękny tekst ks. Twardowskiego
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz