Translate

poniedziałek, 2 grudnia 2024

Adwentowy kalendarz- dzień 2.

Dzisiejszy poranek - 0 stopni i fajne rześkie powietrze.

Droga do pracy to droga  ku wschodzącemu słońcu.  


A po pracy taki widok na skarpie przy kościele. Tak się zastanawiam, czy w przypadku tego drzewa naprawdę konieczne było jego ścięcie 😓.

Strona 43 z książki "Nadzieja nigdy nie umiera" ks. P. Pawlukiewicza. O relacjach między ludźmi, ich trwałości, poznaniu prawdziwych ich osobowości i zachowań.


Jakiś wirus rozłożył moje przedszkole dzieci. Dzisiaj z 25 osobowej grupy było tylko 11. Mnie też zaczyna rozkładać, ale nie mam czasu na chorowanie. Mam nadzieję, że stare sprawdzone domowo - babcine kuracje pomogą i do kolejnego weekendu pociągnę. A dzisiaj wieczór pod kocykiem z książką, gorącą herbatką z cytrynką i miodem i trochę różnych leczniczych ziółek. Musi zadziałać 😉. 

A tymczasem trzymajcie się zdrowo i cieplutko i do zobaczenia już jutro 😊.

niedziela, 1 grudnia 2024

Mój adwentowy kalendarz

 I nadszedł tak oczekiwany przeze mnie grudzień, mój najbardziej ulubiony miesiąc w całym roku. W Kościele zaczął się Adwent.  W tym roku ten czas jest dla mnie szczególny, bo oprócz tradycyjnego odliczania dni do świąt odliczam również ostatnie dni w pracy. 24 dni adwentu - 14 dni pracy. 14 bardzo intensywnych dni, bo nie dostałam taryfy ulgowej, a wręcz odwrotnie - "ponieważ odchodzisz to dołożymy ci jeszcze to i tamto". I właśnie z powodu tego nadmiaru pracy praktycznie do ostatniego dnia  jeszcze  do mnie tak do końca nie dotarło, że już za chwilę przejdę na inny, kolejny etap w życiu. Czyli jeszcze 3 tygodnie z takim dużym natężeniu obowiązków zawodowych i potem  już sama sobie będę panią swojego czasu.

A tymczasem podobnie jak 3 lata temu otwieram na blogu swój adwentowy kalendarz. Codziennie jedno okienko czyli jeden dzień a co przyniesie to już zobaczymy.

Mój tegoroczny wieniec adwentowy.

I Niedziela Adwentu i pierwsza świeca na wieńcu adwentowym symbolizuje Nadzieję. Czasami nazywana „świecą proroctwa” i nawiązuje do przepowiedni Izajasza o narodzinach Chrystusa i wszystkich obietnicach, które Bóg dał nam w Starym Testamencie, które miały zostać spełnione przez narodziny Jezusa. 

Wieniec Adwentowy w naszym kościele. Mamy tu w wiosce osoby, które potrafią pięknie zadbać o nasz kościół i dekoracje.

 Właściwie to powinnam zacząć wpis od tego momentu. Taką temperaturą i widokiem za oknem  rozpoczął się dzisiejszy dzień.


Zgodnie z kalendarzem adwentowym i dzisiejszą niedzielą Nadziei - książka ks. Piotra Pawlukiewicza "Nadzieja nigdy nie umiera" czyli moja lektura na najbliższe dni.

str. 23

 Do zobaczenia już jutro, trzymajcie się cieplutko i miejcie się najlepiej na świecie 😊.


cej na RDC: https://www.rdc.pl/aktualnosci/polska/pierwsza-niedziela-adwentu-adwent-2024-ile-trwa-roraty-rekolekcje_xClDLjv3gWwvVzHnsrzZ
Zalecenia liturgiczne dotyczące adwentu ujednolicił w VI w. papież Grzegorz Wielki. Od tego czasu adwent w Kościele katolickim trwa cztery niedziele i stał się okresem oczekiwania na uroczystość Bożego Narodzenia.
Więcej na RDC: https://www.rdc.pl/aktualnosci/polska/pierwsza-niedziela-adwentu-adwent-2024-ile-trwa-roraty-rekolekcje_xClDLjv3gWwvVzHnsrzZ
Zalecenia liturgiczne dotyczące adwentu ujednolicił w VI w. papież Grzegorz Wielki. Od tego czasu adwent w Kościele katolickim trwa cztery niedziele i stał się okresem oczekiwania na uroczystość Bożego Narodzenia.
Więcej na RDC: https://www.rdc.pl/aktualnosci/polska/pierwsza-niedziela-adwentu-adwent-2024-ile-trwa-roraty-rekolekcje_xClDLjv3gWwvVzHnsrzZ

wtorek, 12 listopada 2024

Szydełko

 Nadeszły ciemne długie wieczory i chyba to jest doskonały moment na wyciągnięcie szydełka. Dawno nic na szydełku nie robiłam, jakiś czas temu udało mi się tylko wydziergać taką serwetkę, która w pierwotnym wydaniu miała być wykonana w kilku kolorach w ilości co najmniej 4 sztuk i służyć jako podkładka na stół. Ale nic z tego nie będzie, bo niby prosta,  ale był w niej moment kiedy bardzo ciężko mi się ją robiło i miałam ochotę zostawić bez kończenia. No i koniec końców stwierdziłam, że to ma być jednak przyjemność i nic na siłę. Zresztą końcowy efekt też mnie nie zadowolił. Chyba robię się wybredna 😉


A tymczasem trzeba będzie odświeżyć świąteczne wzory i zrobić coś typowo w tematyce  bożonarodzeniowej. Myślałam o zazdrostce do kuchni ze świątecznym motywem, ale żeby zdążyć do 24 grudnia musiałabym jak najszybciej zacząć ją robić. Tym bardziej, że jest jeszcze praca zawodowa, która jakby nie było zajmuje sporo czasu. Daję sobie czas do najbliższego weekendu na wyszukanie wzoru a jak nic ciekawego nie znajdę to pozostają jeszcze ozdoby na choinkę i serwetki. Te akurat robi się szybko i bardzo przyjemnie. 

 Ja czekam na grudzień. Jeszcze tylko 2 i pół tygodnia :)


środa, 6 listopada 2024

Dawno temu w lecie ....

 Nie lubię listopada. Jest to jedyny miesiąc z którym nie jest mi po drodze. Nie lubię tej szybko zapadającej ciemności, zmiany czasu na którą mój organizm  bardzo źle reaguje, tej szarości, która jeszcze bardziej uzmysławia nieuniknione przemijanie. Odliczam dni i czekam na grudzień i tę szczególną, niepowtarzalną atmosferę adwentu i przygotowań do świąt. W tym roku odliczam też dni z innego powodu, ale o tym będzie w innym wpisie. W każdym razie dzisiaj jest 30. Jutro będzie 29. 

A tymczasem wracam jeszcze myślami do obrazów minionego lata, które zawsze mija zbyt szybko.

Z serii "znalezione w sieci"

„Nie patrz ze smutkiem, jak płatki opadają z róży, wiedz, że tak jak życie, rzeczy czasem muszą zblaknąć, zanim będą mogły ponownie zakwitnąć”.



sobota, 2 listopada 2024

Później...

Później!
Porozmawiam z Tobą później.
Zadzwonię do Ciebie później. 
Do zobaczenia później. 
Później pójdziemy na spacer. 
Później powiem Ci, jak się czuję. 
Później dowiesz się, ile dla mnie znaczysz. 
Później może Cię pokocham, a może zapomnę. 
Zostawiamy wszystko na później i zapominamy, że „później” nie jest nasze! 
Że „później” ludzi może już nie być z nami. 
Że „później” możemy już ich nie usłyszeć, nie zobaczyć.
Że „później” dzieci nie są już dziećmi, a rodzice są tylko wspomnieniem. 
Że „później” dzień zamienia się w noc, noc w bezradność, uśmiech w grymas bólu, a życie we wspomnienie.
„Później” będzie za późno! Bądź teraz!
 
 ~ Sześćdziesiąt Sekund

Jedno z wielu zdjęć z serii "dodam później" zrobione ponad miesiąc temu. Jeszcze za oknem było zielono, dzień był zdecydowanie dłuższy i wciąż czuło się powiew minionego lata.



środa, 30 października 2024

Przez jesienny las.

„Jesień jest takim czasem w roku, kiedy Matka Natura mówi: “spójrz, jak łatwe, jak zdrowe i jak piękne może być odpuszczanie.”   Toni Sorenson

 Po długiej przerwie jesiennie i nostalgicznie czyli droga wiodącą przez las na trasie dom - praca.  Zdjęcia robione z samochodu na przestrzeni 3 ostatnich tygodni. Szkoda tylko, że nie potrafią oddać jej prawdziwego piękna. Ale tu potrzebny byłby prawdziwy fotograficzny artysta i zdecydowanie inne warunki. Zdjęć dużo, bo kompletnie nie potrafiłam zdecydować, które wyrzucić, a które zostawić ;)


 Ja mam tak, jak  Paweł Pollak, to zdanie idealnie do mnie pasuje „Lubię jesień… Jesień jakby usprawiedliwia depresję, jesienią nie trzeba być młodym, zdrowym, aktywnym jak latem.” Dalej jest jeszcze o płakaniu i samotności, ale to już nie koniecznie sobie bym przypisywała :)