Czyli raz z górki, raz pod górkę, raz wolniej a raz szybciej, ale zawsze to jednak do przodu. A teraz nadszedł czas aby zacząć nadrabiać zaległości za moim oknem czyli tu na blogu, bo bardzo dużo się działo od kwietnia, i dawno też nie odwiedzałam blogów zaprzyjaźnionych, więc spodziewajcie się mnie również i u siebie 😊.
A dzisiaj na dobry początek kawa ☕. Przy okazji zareklamuję tę konkretną kawiarnię a właściwie pijalnię kawy El Gato we Wrocławiu, bo nigdzie lepszej kawy nie piłam. I teraz żałuję, że nie zrobiłam więcej zdjęć. Gatunki kawy, smaki, sposób parzenia wszystko do wyboru. My wybrałyśmy kawę kolumbijską Gaitania
... zaparzaną w syfonie. A tutaj fotograficzny zapis procesu parzenia kawy. Filmik pewnie byłby lepszy, ale nie wpadłam na ten pomysł.





