Translate

wtorek, 1 września 2026

Brak czasu i Bolesławieckie Święto Ceramiki.

 Brak czasu na emeryturze to jedno z tych doświadczeń o którym trzeba przekonać się samemu osobiście. No i się przekonałam. Zresztą już chyba nawet wcześniej o tym wspominałam. A jak to się dzieje, że pracując zawodowo wszystko się ogarniało, że nawet nie wspomnę o tych czasach kiedy jeszcze dzieci były małe, plus dodatkowe studia i milion innych rzeczy??? A doba przecież ma cały czas niezmiennie 24 godziny. Jedynym wytłumaczeniem może być teoria, że czas z wiekiem mija zdecydowanie szybciej i te same 24 godziny dla młodej osoby to nie to samo co dla emerytów 😉. No i dzieje się jednak dużo, a nawet bardzo dużo.

 Czekałam cały rok na kolejne święto ceramiki w Bolesławcu, a ono już od dwóch tygodni za nami. Tym razem mając doświadczenie tłumu ludzi w niedzielę wybraliśmy się w czwartek i faktycznie, dzień pracujący, ludzi mniej więc spokojnie można było podejść do każdego stoiska, pooglądać, coś wybrać bez przepychania się. Co prawda ok godz. 14 już zrobił się lekki tłum, ale my już w tym czasie spokojnie czekaliśmy w ogródku restauracyjnym na kawę i pizzę przyglądając się otoczeniu. 

Tradycyjnie na początek kawa w "Starej Księgarni"

 I idziemy między stoiska.




Zachwyciły a nawet zauroczyły mnie tym razem jesienne wzory.








Kafelki dekory łazienkowe. 




 I nasze tegoroczne nabytki. Najbardziej cieszy mnie wazonik, bo dokładnie takiego szukałam.

W tym roku ominął nas niestety targ staroci, bo nie doczytałam w programie, że będzie on dopiero od piątku, czyli plan na przyszły rok to wyjazd do Bolesławca w piątek przed południem. Wtedy uda się wstrzelić i w targi staroci i mniejszy tłum.

Do anioła mi daleko, ale nie mogłam sobie odpuścić przymiarki tych anielskich skrzydeł 😉  
 
Trzymajcie się cieplutko i miejcie najlepiej na świecie ❤️


sobota, 15 sierpnia 2026

Kwiaty dla Maryi

 Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny to jednocześnie odpust w naszym kościele i piękna kwietna dekoracja, której autorem i wykonawcą jest nasz ksiądz Mateusz.


I mój tegoroczny bukiet.





niedziela, 12 lipca 2026

Targi Książki czyli dzień 2 i 3

  “Jeśli masz ogród i bibliotekę, masz wszystko, czego potrzebujesz” tak twierdził Marek Tulliusz Cyceron. Dlatego też w sobotę po przedpołudniowym buszowaniu wśród książek wracamy do Biblioteki Uniwersyteckiej, bo właśnie tam jest i biblioteka i ogród, czyli wszystko czego potrzebujemy do szczęścia :)  W piątek byłyśmy na poziomie - 1, a tym razem wspinamy się na dach. Ogród na dachu Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie jest jednym z największych i najpiękniejszych ogrodów dachowych w Europie. Robi wrażenie.

Podglądanie przez okno studentów ...

Na jednym ogrodzie się nie skończyło. Pogoda się poprawiła, więc postanowiłyśmy jeszcze obejrzeć i pospacerować po ogrodzie przy kościele św. Anny na Krakowskim Przedmieściu. Wejście do ogrodu znajduje się po prawej stronie kościoła. Należy przejść przez niewielki dziedziniec a następnie przez ciemne drzwi po prawej stronie. Potem przechodzimy przez krużganek za którym znajduje się wejście do ogrodu.

Niedziela - rano bez planowania znalazłyśmy się dokładnie w miejscu i o czasie, aby móc obserwować historyczne przejście po linie estońskiego slacklinera Jaana Roose. Szedł po dwucentymetrowej taśmie rozpiętej na wysokości około 180 metrów między Pałacem Kultury i Nauki a Varso Tower. Dystans całego podniebnego spaceru wyniósł około 500 metrów.

A potem ostatnie szybkie odwiedziny na stadionie, bo zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że wpadnie do ręki jeszcze jakaś fajna, wcześniej przegapiona książka i na koniec wizyta w Centrum Nauki Kopernik. 

Jestem wszędzie ;)
Nie lubię robotów...
Puzzle, czyli coś dla mnie ;)


Koniec naszego corocznego majowego książkowego i nie tylko książkowego weekendu. Czas wracać ...