Translate

piątek, 14 listopada 2014

Ścianki działowe

Dzisiaj trochę wnętrz. Na dole powstały już wszystkie ścianki działowe i można zobaczyć, jak będzie wyglądała przestrzeń dzienna. A ponieważ ścianek jest bardzo mało, to przestrzeń jest naprawdę duża i spełnia dokładnie moje wymagania i wyobrażenia. Została jeszcze sprawa ewentualnej ścianki między schodami a kuchnią, ale tu decyzja zapadnie dopiero w momencie urządzania kuchni.

Najpierw garaż, a właściwie to wyjazd z garażu.

Salon i widok na okno od wschodu i wyjście do wiatrołapu.

Widok z salonu na drzwi prowadzące z części kuchennej do kotłowni i miejsce gdzie będą schody.


Widok z salonu na wejście do wiatrołapu i drzwi do małego pokoju.

I też wejście do małego pokoju i do wiatrołapu tylko z innego miejsca - z kuchni. W przyszłości w tym miejscu będą schody.

Łazienka.

Widok z łazienki na południowe okno w salonie.

Salon i okno od wschodu i południa.

Dalej salon i wyście na taras.

Też salon i tym razem widać część kominkową, a w tle fragment kuchni i miejsce na schody.

A jutro w roli głównej WIĘŹBA NA DACH. Ma przyjechać z samego rana, więc skoro świt my też pędzimy na nasze pastwisko. No i kolejne tony kamienia, tym razem do zasypania drenażu.

sobota, 8 listopada 2014

Czekamy na więźbę, a przy okazji wykorzystujemy  czas i pogodę na przeróżne inne rzeczy typu drenaż działki albo zagęszczenie lasu sadzonkami brzóz, sosen i świerków. Każdy pretekst aby pojechać na pastwisko i posiedzieć tam jak najdłużej jest dobry. Wczoraj nasi panowie B. zostawili nam wiadomość na nowo powstającej ściance działowej, zaraz po wejściu do domu. I przyznaję się, że jak zobaczyłam, w jakim stanie zostawili po dniu pracy dom, to zanim przeczytałam informację, odruchowo wytarłam buty :)

Dzisiaj wejście do domu po kładce.
Ścianka oddzielająca wiatrołap od mieszkalnej części domu a na niej wiadomość od naszych panów B.
:)
Widok na wiatrołap i drzwi wejściowe od wewnątrz
Miejsce na schody
Kotłownia i wejście do garażu.
Fragment łazienki ...
i fragment małego pokoju.
Miejsce na kominek albo na kozę :)
Drenaż działki
A w głębi ja podczas sadzenia drzewek.
I znowu drenaż tylko z innej strony domu.
I tu jak widać też drenaż.



 I nasze dzisiejsze widoki  czyli konie narowiste :)


środa, 5 listopada 2014

Stan zaawansowania prac na dzień dzisiejszy na zdjeciach, a to czego nie widać to:
- więźba - zamówiona, będzie za 10 dni,
- zrobiona została wstępna wycena okien w 2 firmach,
- czekamy na wycenę dachówki
- solbet do ścian działowych czeka na użycie
- trwają rozważania na temat sposobu rozwiązania sprawy ciepłej wody użytkowej w okresie letnim
- i ciągle mnóstwo pomysłów, zmieniających się koncepcji i dylematów dotyczących każdej drobnostki.













Oczywiście na koniec jesienna ścieżka i tym razem  ujęcie z góry :)



poniedziałek, 3 listopada 2014

Po drabinie na poddasze.

Można już pochodzić sobie po poddaszu bez dachu. Ściany szczytowe rosną i jutro powinny już osiągnąć swoje docelowe wymiary i kształty. I oczywiście pojawiają się też już kolejne okna :)

Gdyby ktoś miał wątpliwości co do dnia, w którym były robione zdjęcia, to informuję, że było to 2 listopada 2014 roku. To tak w odniesieniu do ubioru Jakuba znajdującego się na pierwszym zdjęciu, który może trochę zdezorientować. Dwa ostatnie zdjęcia są z 3 listopada.









wtorek, 28 października 2014

Bez tytułu :)

Wylany strop i jesienny Szyndziałowy Las - nie wiem co bardziej cieszy oko :D



A po drugiej stronie zachodzące słońce.

Te zdjęcia właściwie nie wymagają komentarza :)

piątek, 24 października 2014

Po dzisiejszej wizycie.

No i nowa partia zdjęć, bardzo świeżutkich, sprzed 3 godzin. Aktualny stan to kominy podciągnięte nad strop i stropy przygotowane do zalania. Zalewanie miało być dzisiaj, ale ze względu na pogodę zostało przeniesione na poniedziałek. A tak poza tym, to błoto zrobiło się straszne, dokładnie jak na budowie. Ale oczywiście my jesteśmy przygotowani i mamy kalosze, bez nich raczej ciężko byłoby poruszać się po pastwisku.

Widok od strony wjazdu.

Czekam na gości :)
Strop
I jedno z moich ulubionych ujęć :)
Strop troszeczkę bliżej.
Widok z kotłowni, przez kuchnię na południową ścianę salonu.
To samo tylko z kuchni.
Kuchnia, kotłownia i wejście do garażu.
Salon i wyjście na taras.
Strop od spodu.
No i oczywiście ścieżka, niestety rozjechana nieco.  Ale jeszcze trochę i doprowadzimy ją do porządku :)