Translate

wtorek, 10 listopada 2020

Nasze przedszkolne dialogi.

 Spotykamy się znowu w naszej przedszkolnej sali po 2 tygodniowej przerwie, spowodowanej pozytywnym wynikiem u jednego z pracowników. 

- Jadę dzisiaj do pani domu.

- Dzisiaj? A mama już o tym wie?

- Nie, ale ja będę u pani spać?

- Ale ja nie mam przygotowanego łóżka dla ciebie.

-To będę spać z panią.

- Ale ze mną śpi mój mąż.

- To może spać gdzie indziej, albo na kanapie.

- Chyba nie będzie mu się podobało spanie na kanapie.

- To wyrzucimy go na strych!

 

Kocham te moje małe mądrale 😍🙃😊



środa, 4 listopada 2020

Zanim listopad zabierze nam te wszystkie kolory ...

... to pochodziłam  sobie dzisiaj po podwórzu, żeby zatrzymać trochę tego jesiennego ogrodu, zanim ostatni listek spadnie z drzewa i za oknem zrobi się szaro, buro i ponuro.


I jeszcze chryzantemy  kupione do ogrodu w ramach wsparcia handlowców, którzy pozostali z niesprzedanymi kwiatami. Tak właściwie to był to tylko pretekst, bo bardzo lubię te kwiaty. Chciałam jeszcze kupić sobie żółtą chryzantemę, taką jak na pierwszym zdjęciu, ale niestety już nie było.



sobota, 31 października 2020

Przeszedłem tylko do sąsiedniego pokoju ...



Śmierć jest niczym. Przeszedłem tylko do sąsiedniego pokoju,
Ja jestem ja, ty jesteś ty.
Nadal jesteśmy tym, czym byliśmy jeden dla drugiego.
Nazywaj mnie imieniem, którym mnie zawsze nazywałaś.
Mów do mnie tak, jak zawsze mówiłaś.
Nie używaj innego tonu, nie przybieraj miny uroczystej i smutnej.
Śmiej się nadal z tego, co nas śmieszyło razem.
Módl się, uśmiechaj się, myśl o mnie, módl się za mnie.
Niech moje imię będzie wymawiane w domu tak, jak zawsze było.
Bez przesadnej uczuciowości, bez śladu cienia.
Życie oznacza to, co zawsze oznaczało. Jest tym, czym zawsze było.
Nić nie została zerwana.
Dlaczego miałbym być poza twoją myślą? 
Tylko dlatego, ze jestem poza twoim wzrokiem?
Czekam na ciebie. Nie jestem daleko, dokładnie – po drugiej stronie drogi.
Widzisz? Wszystko jest dobrze. 
(autor?)


 
A jednak wciąż tak bardzo boli ...


piątek, 30 października 2020

W życiu piękne są tylko chwile, ...

 ... a na potwierdzenie tych słów dzisiejszy wpis. Nie  widziałam tego drzewa tylko parę dni (dokładnie trzy)  i proszę bardzo, co ono ze sobą zrobiło 😲




poniedziałek, 26 października 2020

W jesiennych barwach.

W niedzielę mieliśmy piękną pogodę. Dzisiaj jest już buro i ponuro, bo brak słoneczka. A te jesienne piękne kolory, tak krótko cieszą oczy, że chociaż na zdjęciach próbujemy je zatrzymać. Wczoraj idąc do naszego wiejskiego kościoła (a właściwie kościółka, bo jest naprawdę maleńki) i jeszcze wolniej wracając do domu, zrobiliśmy kilka zdjęć. Dzisiaj taki fragment naszej wioski.

 Aż się prosi, żeby w taki słoneczny dzień przejść się po wiosce z aparatem i zrobić prawdziwe artystyczne zdjęcia. Może kiedyś, bo teraz ciągle coś ...