Spotykamy się znowu w naszej przedszkolnej sali po 2 tygodniowej przerwie, spowodowanej pozytywnym wynikiem u jednego z pracowników.
- Jadę dzisiaj do pani domu.- Dzisiaj? A mama już o tym wie?
- Nie, ale ja będę u pani spać?
- Ale ja nie mam przygotowanego łóżka dla ciebie.
-To będę spać z panią.
- Ale ze mną śpi mój mąż.
- To może spać gdzie indziej, albo na kanapie.
- Chyba nie będzie mu się podobało spanie na kanapie.
- To wyrzucimy go na strych!
Kocham te moje małe mądrale 😍🙃😊

















































