Chciałam zrobić ładne zdjęcie a wyszło mi takie coś. Niniejszym potwierdzam, że jestem mistrzem kiczu fotograficznego ;)
Translate
czwartek, 6 sierpnia 2020
środa, 5 sierpnia 2020
Kubeł pocztowy działa,...
wtorek, 4 sierpnia 2020
Grunt pod nogami
Dzieje się czasami tak, że życie samo podpowiada i podsuwa pewne rozwiązania czy pomoc. Tę książkę wzięłam do ręki na chwilę, nie mając kompletnie świadomości, że za kilka godzin może stać się ona dla mnie wsparciem, odpowiedzią na wiele pytań, ukojeniem potęgującego się żalu. Czytam powoli, niektóre zdania po kilka razy upewniając się, że dobrze zrozumiałam ich sens.
Około trzy tygodnie wcześniej, dokładnie 3 lipca w radiowej trójce (ja w domu, Jarek w samochodzie) słuchaliśmy audycji "Godzina prawdy" Michała Olszańskiego, w której gościem był ks. Jan Kaczkowski. Oczywiście, było to odtworzone nagranie z listopada 2014 roku. Opowiadał o swoim życiu, o powołaniu a także o swoich zmaganiach z chorobą nowotworową, która, niestety, pokonała go zaledwie półtora roku później.
Słuchając tej audycji, głosu ks. Kaczkowskiego, rozmawiając potem o niej, wtedy jeszcze, żadne z nas nie przypuszczało, że to tylko wstęp. Sama nie wiem, czy bez tej godziny prawdy, zwróciłabym uwagę na tę książkę. Bardzo prawdopodobne, że nie. A teraz czytam, powoli czytam, nie spieszę się.
Pomaga.
Około trzy tygodnie wcześniej, dokładnie 3 lipca w radiowej trójce (ja w domu, Jarek w samochodzie) słuchaliśmy audycji "Godzina prawdy" Michała Olszańskiego, w której gościem był ks. Jan Kaczkowski. Oczywiście, było to odtworzone nagranie z listopada 2014 roku. Opowiadał o swoim życiu, o powołaniu a także o swoich zmaganiach z chorobą nowotworową, która, niestety, pokonała go zaledwie półtora roku później.
Słuchając tej audycji, głosu ks. Kaczkowskiego, rozmawiając potem o niej, wtedy jeszcze, żadne z nas nie przypuszczało, że to tylko wstęp. Sama nie wiem, czy bez tej godziny prawdy, zwróciłabym uwagę na tę książkę. Bardzo prawdopodobne, że nie. A teraz czytam, powoli czytam, nie spieszę się.
Pomaga.
poniedziałek, 3 sierpnia 2020
Zaskroniec
Takich gości mamy czasami w ogródku. Zaskroniec, solidnie najedzony znalazł sobie schronienie pod leżącym pieńkiem.
niedziela, 2 sierpnia 2020
Spacerowy komplet.
piątek, 31 lipca 2020
czwartek, 30 lipca 2020
Za dwa lata ...
- Za dwa lata idziemy na Camino.
- OK, załatwiam sobie dłuższy urlop i idziemy. Ale teraz dłuższą trasą.
- A może innym szlakiem.
- Ja chcę Drogą Francuską. Całą od SJ Pied de Port do Santiago.
- Ale Camino del Norte jest piękna.
- Ale za krótka.
- Ok, to jeszcze się zastanowimy.
- Ale na 100% idziemy?
- Oczywiście, nie ma innej opcji.
- To ustalone. Za rok zjazd rodzinny a za dwa Camino.
Ustalone.....
nie ma innej opcji.......
na 100% ........
oczywiście.......
za dwa lata .......
- OK, załatwiam sobie dłuższy urlop i idziemy. Ale teraz dłuższą trasą.
- A może innym szlakiem.
- Ja chcę Drogą Francuską. Całą od SJ Pied de Port do Santiago.
- Ale Camino del Norte jest piękna.
- Ale za krótka.
- Ok, to jeszcze się zastanowimy.
- Ale na 100% idziemy?
- Oczywiście, nie ma innej opcji.
- To ustalone. Za rok zjazd rodzinny a za dwa Camino.
Ustalone.....
nie ma innej opcji.......
na 100% ........
oczywiście.......
za dwa lata .......
.................................................................
Kilometry, które przeszliśmy razem - nasze Camino de Santiago de Compostela 2014 rokponiedziałek, 27 lipca 2020
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























