Translate

niedziela, 2 lipca 2017

Wokół domu

Po długim niebycie wracamy. Tak dla rozgrzewki klika zdjęć z dzisiaj i kilka z wczoraj i bardziej wczoraj, ale w miarę aktualnych. A tak w ogóle to nareszcie mam urlop i niech ktoś spróbuje zgadnąć gdzie go spędzimy :)


Nasz pastwiskowy lis Janusz i jego codzienny obchód.
Bilbo i Benek
Jednak nasz Bilbo potrafi bawić się z innymi psiakami, ale jest jeden warunek - ten drugi musi być mniejszy ;)

Za kuchennym oknem

zewnętrzne kanapy Jakuba pomysłu i wykonania

I kwietnik z pniaka, który czekał na spalenie







Po długim namyśle co zrobić z tą skarpą na dzień dzisiejszy wygląda tak,  a ja czekam aż roślinki się rozrosną i całkowicie ja pokryją, Skutek ma być taki, że będzie pięknie a ja będę miała spokój z jej bardzo niewygodnym koszeniem.
Oliwka i oleander za lawendą
I mój warzywniak

I nasza Oliwka od frontu













wtorek, 18 kwietnia 2017

Świąteczne podglądanie natury.

I po świętach. Pogoda w tym roku nie pozwoliła na biesiadowanie przed domem, albo za domem, bo tarasu jeszcze nie ma, ale kilka spacerów obowiązkowo musiało się odbyć. Jak się ma psa, to nie ma to tamto, tylko trzeba brać smycz i w drogę. A między spacerami można trochę podglądnąć przyrodę przez okno.

Jeszcze przed świętami zameldował się na naszym pastwisku bocian czarny. Kto ma dobry wzrok, to go dostrzeże na zdjęciu,  jako czarną plamkę na kamieniach przy ścieżce.

I świąteczne odwiedziny trójki białych bocianów. Spędziły na łące za oknem praktycznie całą niedzielę.

I deszcz ze śniegiem. Ale z drugiej strony dzięki takiej aurze udało mi się przeczytać przez święta 2 książki ;)

A w poniedziałek rozkwitły kaczeńce nad strumykiem.

I moje znalezisko. To mniejsze poroże jest z zeszłego roku, a to większe świeżutkie, znalezione oczywiście na obowiązkowym świątecznym spacerze z psem.

A dzisiaj już jest po świętach i za oknem padał rano śnieg. Ale wiosna i tak chyba blisko, bo właśnie nad pastwiskiem przeleciało 6 kolejnych bocianów. Zdążyłam nawet zrobić im w ostatniej chwili zdjęcie :)





sobota, 15 kwietnia 2017

Wesołych Świąt!


 Wielkanoc na wsi :)

Święcenie pokarmów w naszym kościele.

Pisanki Oli autorstwa.
I obrazek typu wytęż wzrok i znajdź pisanki na brzozie.


niedziela, 12 marca 2017

Idzie wiosna, a u nas ...



Idzie wiosna, przyleciały już nasze żurawie, a to oznacza, że zbliża się pora, kiedy nareszcie będzie można wyjść na zewnątrz i tradycyjnie zająć się pracami ziemnymi. Już nie mogę się doczekać ponownego przerzucania ziemi z prawa na lewo i z lewa na prawo ;). Pomału zaczynamy wiosenne porządki - zdjęcie poniżej oczywiście z kuchennego okna.




A tymczasem:  odbiór budowlany załatwiony, pieczątka przybita. Oficjalnie został nadany numer porządkowy dla naszego domu 11 E i mamy już meldunek w NWW czyli pełnoprawnie jesteśmy już ludźmi ze wsi.


 I nasze zwierzaki. Niedawno uświadomiłam sobie, że nie było tutaj jeszcze naszej Elki, tak więc najwyższa pora, aby wreszcie zaistniała na blogu. Oto nasz mały zwierzyniec nareszcie w komitywie.

 





wtorek, 14 lutego 2017

Jak w bajce.

No i jak tu nie kochać zimy, kiedy jeszcze zaspana idę do kuchni, podnoszę wzrok, a za oknem takie widoki. W takiej właśnie scenerii zobaczyliśmy po raz pierwszy nasza działkę  i zakochaliśmy się w niej od pierwszego wejrzenia. No i już wiedzieliśmy, że koniec poszukiwań, bo znaleźliśmy ten nasz skrawek ziemi.

 

I odpuszczamy sobie poranną kawę, psa na szelki, aparat w rękę i idziemy na poranny spacer w tych pięknych okolicznościach przyrody. Szkoda tylko, że na zdjęciach nie można jeszcze utrwalić tego czystego, rześkiego powietrza.






















poniedziałek, 13 lutego 2017

Lodowisko

Zima nie odpuszcza. Co prawda śniegu nie przybywa i odeszło nam odśnieżanie, ale za to mamy inne atrakcje, tym razem w postaci lodowiska. Każdy, kto chciałby nas w najbliższym czasie odwiedzić musi wziąć pod uwagę specjalny wjazd, jaki nam zima zafundowała i ostrzegam, że co niektóre samochody mają tu spory problem. Dlatego radzę zostawić samochód na asfaltówce przy ruinach i ostatni odcinek pokonać... łyżwami :)