Lubię takie spotkania. To konkretne odbyło się przy naszej parafii. Ludzie działający w Klubie Szalonych Pisarzy wpadli na pomysł, aby zadzwonić do naszego księdza Mateusza i zaproponować wspólne czytanie, a jemu dwa razy powtarzać nie potrzeba, tylko otwiera drzwi na oścież i woła "Chodźcie tutaj wszyscy złaknieni literatury naszego narodowego wieszcza".
No to poszliśmy. Oczywiście czytanie z podziałem na role, a mnie przypadła kwestia Kruka.A potem było ognisko, kiełbaski a nawet trochę biesiadnego śpiewania.
GUŚLARZ I DZIEWCZYNA
... znam przecież doskonale. To kultowy "Baranek" w wykonaniu zespołu Kult i Kazika Staszewskiego.
No i zobaczcie, słucha się różnych piosenek, utworów i nawet człowiek nie wie skąd jest zaczerpnięty tam tekst. A takich utworów jest naprawdę sporo. I nasuwa się tutaj jeden ważny wniosek - wciąż za mało czytam i czas wrócić do klasyki i starych lektur.
A tymczasem trzymajcie się cieplutko, bo pogoda zdecydowanie się popsuła i miejcie najlepiej na świecie ❤️






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz