Wyjazd urodzinowy choć urodziny nie moje, trochę sentymentalno - wspomnieniowy.
Taka refleksja i jednocześnie moje zaskoczenie. Trwają ferie szkolne, zaczynają się ferie zimowe dla szkół m.in. z
województwa dolnośląskiego, więc mogłoby się wydawać, że w takiej
górskiej miejscowości będzie sporo ludzi. Przynajmniej się tego spodziewałam a jest dokładnie odwrotnie. Turystów jak na lekarstwo, a jeżeli już to albo w wieku emerytalnym albo młodzi z małymi dziećmi w wieku przedszkolnym. W tym spora część to
Niemcy albo Czesi. Zdarzyło się też zobaczyć grupkę/grupki dzieci z organizowanych form zimowego wypoczynku. Hotele, pensjonaty praktycznie puste.
Dzisiaj pisania będzie mało, czyli dużo zdjęć, mało tekstu.
![]() |
| Widok z okna pokoju hotelowego i widok na Sepią Górę. |
![]() |
| Stały mieszkaniec, a raczej mieszkanka hotelu. |
Spacer uliczkami Świeradowa ....
I wspomnieniowa wizyta w miejscu, gdzie 40 lat temu Jarek służył w wojsku. Dokładnie tutaj była strażnica Wojsk Ochrony Pogranicza. Była, dlatego, że teraz pozostała po niej wykrzywiona furtka i miejsce po rozebranym budynku strażnicy.
A tak wyglądał nieistniejący już budynek strażnicy.
![]() |
| zdjęcie z Wikipedii |
I obowiązkowa wizyta w Domu Zdrojowym.
Na dworze zimno, więc trzeba się troszeczkę ogrzać, czyli czas na kawę i coś słodkiego.
Uwielbiam takie klimaty.
Kawa czarna, kawa po wiedeńsku a to coś słodkiego to torcik bezowy. Po powrocie do domu bieżnia pójdzie w ruch 😆.
I aby nie zabrakło wątku anielskiego, to takie aniołki towarzyszyły nam w kawiarni.
Droga powrotna do domu to przede wszystkim zachwyt widokami. Góry, drzewa i wszystko wkoło pokryte śniegiem i szadzią. I żal tylko, że żadne zdjęcia nie oddadzą tego naturalnego piękna. To naprawdę trzeba zobaczyć na żywo.
I kolejny wpis zakończyłam zimowymi widokami, ale zima potrafi być tak piękna, że nie sposób oprzeć się kolejnym zachwytom.
Zima zimą a wy trzymajcie się cieplutko i miejcie najlepiej na świecie ❤️.

































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz