... puzzle. Te puzzle dostaliśmy już bardzo dawno temu w prezencie i już od bardzo dawna czekają na ułożenie. Najpierw nie było czasu, potem nie było miejsca na te sześć tysięcy kawałków (obraz jest wielkości 169 x119 cm), potem znowu nie było czasu, a teraz jest i miejsce i czas. Nie mam pojęcia kiedy uda mi się je ułożyć, ale właściwie nie ma to znaczenia, ważniejsze jest to, że jest co układać ;)
Jako, że dzisiaj niedziela, zachciało nam się zjeść coś innego niż tradycyjny domowy obiadek. Są dania, których w domu nie robię więc wsiedliśmy w samochód i kierunek do dobrego jedzonka. Po wyjechaniu już z wioski okazało się, że jest tak ślisko, że jechaliśmy z zawrotną szybkością 30 a w porywach 40 km na godzinę. W powrotnej drodze na jednym odcinku nawet udało się rozpędzić samochód do niemal 50 km. Droga śliska, ale za to tak cudowne widoki, gdzie szadź otuliła bielą wszystko naokoło, stwarzało atmosferę jak z bajki.
Dzisiejszej nocy, przy ujemnej temperaturze zapowiadane są opady deszczu przechodzącego w śnieg i wtedy to już nawet te cudowne okoliczności przyrody nie wynagrodzą kierowcom tak złych warunków na drogach, a niestety zbyt wielu ludziom brakuje wyobraźni.
Trzymajcie się cieplutko i miejcie najlepiej na świecie ❤️.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz