Translate

sobota, 23 grudnia 2023

Jutro Wigilia ....

 ...., a tymczasem sąsiedzka niespodzianka. Parę dni temu pod bramką czekał na nas taki gość 🌲😃. 




Dziękujemy serdecznie 🥰😊. A teraz jeszcze tylko obciąć czubek i czeka na przystrojenie.


Za oknem coraz bardziej biało. Śnieg sypie od nocy, wspólnie z wiatrem tworzy zawieje i zamiecie. W środku wioski jest trochę zaciszniej, ale my mamy krajobraz jak z baśni "O dwunastu miesiącach". Lepszej atmosfery nadchodzących świąt chyba nie ma.



Podobno według prognoz pogada ma się jutro zdecydowanie zmienić, ale to dopiero jutro, a dzisiaj jest pięknie 😊.
Jeszcze dzisiaj w planach wyjazd do miasta po ostatnie sprawunki i znikam w .... kuchni 😉.


Wbrew temu, co mówi wiele ludzi, ja uwielbiam te wszystkie świąteczne przygotowania i celebrowanie każdej czynności przybliżającej nas do tych pięknych świąt.  Mam od lat wypracowany rytuał i porządek przygotowań i jest tu nawet miejsce na ten przedświąteczny stres (a właściwie to stresik, bo stres to za dużo powiedziane) i nawet zmęczenie, ale wszystko pod kontrolą 😅. 

Miejcie się dzisiaj jak najlepiej w ten przedwigilijny dzień, nie pędźcie zbyt szybko, bo przecież jak czegoś nie zrobimy to święta i tak się przecież odbedą 🥰😊. 


sobota, 16 grudnia 2023

Stara walizka i ...

 AKT I

SCENA I

 2 grudnia 2023 r.  Wrocław. Hala Stulecia. "31 Wrocławskie Targi Dobrej Książki".

Osoby: Ja, Ola

OLA 

Wszystkie książki, które kupisz dzisiaj na targach i zmieszczą się do tej oto walizki (tutaj zostały mi zaprezentowane takie oto zdjęcia) ...


 OLA

... razem z tą walizką są urodzinowym prezentem.

JA

po tym jak zaświeciły mi się oczy na widok samej walizki 😲😍 
Czy jest limit finansowy?

 OLA

Nie ma. Limitem jest tylko pojemność walizki.

Chwilę potem, buszując między stoiskami, mam przed oczami tylko tę cudną walizkę i marzę już o niej, nawet gdybym miała tam włożyć tylko jedną książkę.

 

SCENA II

 15 grudnia 2023 r. NWW, salon w naszym domku

Osoby: Ja, Jarek, Ola, Nikodem, Kasia, Jakub

GŁOS Z TŁUMU

No to gdzie są te targowe książki? 

JA

Tutaj, wszystkie!

I od tego momentu wszystkie słowa są zbędne ...

 Dokładnie, co do jednej książki, bez wciskania i zbędnego luzu, idealnie wpasowujące się w przywiezioną przez dzieci walizkę, która ma swoją teatralną przeszłość zanim przeszła na zasłużoną artystyczną emeryturę i właśnie w dniu moich urodzin dostaje tu u mnie kolejne życie! 

 No i czyż nie mam najcudowniejszej rodzinki na świecie?!!!  

Pozdrawiam ciepluchno i już się uśmiecham, gdy wyobrażam sobie minę i wątpliwości niektórych moich czytelników co do poziomu mojego gustu, upodobań i zamiłowań, ale kto mnie zna, to ten mój zachwyt całkowicie zrozumie 😉😄.


niedziela, 10 grudnia 2023

Zima i książki

 I znowu przestój w blogowaniu 🙊. I wcale nie dlatego, że nic się u mnie nie dzieje, a wręcz przeciwnie na brak urozmaicenia codziennego dnia nie mogę narzekać. Może jak zrobi się w moim życiu trochę nudniej to wreszcie wrócę do systematycznych wpisów 😉. 

No dobrze, za oknem bielutko, śniegu jeszcze całkiem sporo, chociaż właśnie coś jakby temperatura zaczęła wzrastać, ale nasz sezon narciarski oficjalnie rozpoczęliśmy. Oby tylko to nie był pierwszy i ostatni taki rzut zimy, bo marzy mi się w tym roku, że uda się na tych martach pobiegać aż do znudzenia. A zdjęcia robione były kilka dni temu. Znając życie, pewnie zaraz będzie odwilż, wiekszość mieszkańców naszej wioski wręcz na to czeka i ja ich całkowicie rozumiem, bo z odśnieżaniem naszych dróg to raczej gorzej niż lepiej, ale pomarzyć sobie można 😃.











A teraz książkowo, czyli kolejny mój żywioł. Tydzień temu we wrocławskiej Hali Stulecia miały miejsce 31. Wroclawskie Targi Dobrych Książek, czyli impreza, której nie mogłam odpuścić. I nie mało też znaczenia, że dotarcie do Wrocławia przy panującej wtedy aurze, czyli sypiącym bezustannie śniegu i zasypanymi i zawianymi drogami (bo już kolejny rok na polach nie są stawiane płoty chroniące drogi przed zawiewaniem) nie było najłatwiejszą rzeczą, a o konieczności pożyczenia samochodu nie wspomnę. Oczywiście całą zasługę przypisać należy tutaj Kasi, która, jak się na coś uprze to nie ma siły, czyli Synowa warta Teściowej 😅. O tym, że książkowe łowy były nadzwyczaj udane nie muszę wspominać!
Taki był mniej więcej stan dróg rano, o tym jak one wyglądały wieczorem, gdy wracałyśmy już z Wrocławia lepiej nie mówić. Napomknę tylko, że jadąc autostradą A4 udało się rozpędzić do 60 km/godz. Zresztą dokladnie tak samo, jak i innym użytkownikom drogi. 




I nasz cel ...








Książki książkami, ale te szydełkowe aniołki nie mogły nie zwrócić mojej uwagi  😊.



I moje zdobycze 😁


Podsumowując, napiszę tylko, że w tym roku była rekordowa ilość odwiedzających te coroczne Wrocławskie Targi Dobrej Książki targi czyli ponad 60 tyś. ludzi. I po raz kolejny śmiem nie zgodzić się z obiegową, podobno opartą badaniami opinią,  że Polacy nie czytają książek. 

A ja aktualnie robię sobie przerwę z serią książek Jonanny Chmielewskiej, jeszcze tylko dokończę najnowszą jej biografię. Czyta się ją dokładnie tak  dobrze, jak i książki samej autorki. P. Katarzyna Droga, zrobiła tu kawał dobrej roboty i szczerze polecam wszystkim, którzy lubią Chmielewską. 


Pozdrawiam Was serdecznie i miejcie się najlepiej na świecie 🥰😊.


 Szukałam ostatnio informacji o postępach w leczeniu Laurki, ale niestety nic nowego nie znalazłam, tak więc nie wiem czy udało się dokonać operacji kręgosłupa dziewczynki czy nie. Zbiórka na "dobrym kliku" wciąż trwa. Jeśli ktoś będzie chciał kliknąć zostawiam link tutaj i pod wcześniejszymi moimi wpisami. 

czwartek, 26 października 2023

Czas chorowania

 No i mnie jesienne choróbsko dopadło i to w takim bardzo nie pasującym mi terminie. Do końca przyszłego tygodnia L4 co oznacza, że nie mam nawet jak pojechać na cmentarz, żeby posprzątać przy grobach. Pomodlić się za rodziców mogę i w domu, świeczkę też ktoś zapali, ale jednak czegoś w tym roku zabraknie. Nie ma co mówić, ale jednak pewne zwyczaje i tradycje są we mnie bardzo mocno zakorzenione i wcale nie mam ochoty tego zmieniać, ale z drugiej strony nic na siłę. Jest w tym roku jak jest i tyle i tak to muszę przyjąć. 
A teraz już coś bardziej optymistycznego - na zdjęciach droga przez październikowy las dzisiaj podczas powrotu do domu od lekarza.
 





 
 A to już zdjęcia "naszego" nieba.

I sezon na wygrzewanie się przy kozie i suszone nie tylko jabłka w pełni.

W czytaniu na ten moment jest:


Dzisiejszy dzień pomijając wizytę u lekarza praktycznie przespałam. Ale ten czas choroby mam zamiar wykorzystać też na odrobienie blogowych zaległości i totalny odpoczynek. Tak więc do zobaczenia wkrótce i miejcie się najlepiej na świecie ❤.

Dopóki trwa zbiórka to klikam - dobry klik dla Laury.