Translate

wtorek, 9 sierpnia 2022

Lawenda, lawenda, lawenda ...

 O zaletach i urokach lawendy nie trzeba specjalnie dużo pisać, dla mnie to jest numer jeden w ogrodzie i nic chyba nie jest w stanie jej przebić. W tym roku już po zbiorach, chociaż kilka krzaczków zostawiałam dla trzmieli i motyli i aby sobie spokojnie mogły przekwitnąć i wytworzyć nasiona. Był również czas na zrobienie syropków lawendowych, które razem z lekko gazowaną wodą są niezastąpione podczas letnich upałów a i zimą pijąc je dostarczamy organizmowi mnóstwo korzyści. Więcej  o tym pisałam tutaj, kto ma ochotę to zapraszam do lektury.  Dzisiaj kilka zdjęć tegorocznej lawendy.











Dobry klik dla Laurki.


12 komentarzy:

  1. Ależ musi u Ciebie pięknie pachnieć:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudnie wyglada i czuje jej zapach:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Czuję się zachęcona a jeszcze jej w ogródku nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lawendowe żniwa. Niezły zbiór:)) Uwielbiam zapach lawendy. Ja swoich nie przycinałam i bylejakie, choć kwitną już kilka lat.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak cudnie, tyle lawendy!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne te lawendy. Pozdrawiam Elu. 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie to wygląda...Lawendowy Domek...;o)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od pewnego czasu mam fazę na kolor lawendowy, pewnie mi przejdzie ale zostanie kilka fajnych rzeczy. Piękne u Ciebie te pęczki, miotełki lawendy i te krzaki pełne motyli i innych pożytecznych owadów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie! kocham zapach lawendy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lawenda prezentuje się wyśmienicie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham lawende w każdej postaci, ale moja tak pięknie w ogrodzie nie rośnie...nie wiem dlaczego.

    OdpowiedzUsuń