To tak jak ja. Chcę tylko pooglądać. A potem wychodzę podobnie jak Ty. No cóż ta słabość zawsze mnie dopada. Będzie pięknie u Ciebie i o to chodzi. Pozdrawiam serdecznie 💕
Ja też muszę sklepy z roślinami omijać szerokim łukiem. Zbliżam się niebezpiecznie do jednej rośliny przypadającej na każdy metr kwadratowy mieszkania a to ciut za dużo 🙂. Chociaż wygląda ładnie 😝
Ha,ha,ha, to tak jest ,chyba normalne, będzie pięknie ,pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńTo tak jak ja. Chcę tylko pooglądać. A potem wychodzę podobnie jak Ty. No cóż ta słabość zawsze mnie dopada. Będzie pięknie u Ciebie i o to chodzi. Pozdrawiam serdecznie 💕
OdpowiedzUsuńpięknie :D
OdpowiedzUsuńDobrze, że mnie balkon ogranicza bo też nie mogę się powstrzymać 😁
OdpowiedzUsuńi teraz pytanie - kto lata z konewką?
OdpowiedzUsuńDoskonale Cię rozumiem bo ja też w sklepach ogrodniczych ciągle jakieś kwiaty kupuje i sadzę na balkonie i na działce...
OdpowiedzUsuńStokrotka
Też tak miałam i mam. Dawniej z książkami a teraz z roślinkami. Ostatnio już biorę na spacer tylko 20 zł gotówką i dopiero to mnie ogranicza.
OdpowiedzUsuńJa omijam wielkim łukiem podobne przybytki...W tym roku mam szlaban...;o)
OdpowiedzUsuńGordyjka...;o)
UsuńJa też muszę sklepy z roślinami omijać szerokim łukiem. Zbliżam się niebezpiecznie do jednej rośliny przypadającej na każdy metr kwadratowy mieszkania a to ciut za dużo 🙂. Chociaż wygląda ładnie 😝
OdpowiedzUsuńOj jakie cudowności.
OdpowiedzUsuń