Translate

niedziela, 4 stycznia 2026

Anioł na dachu

Taki piękny obraz znalazłam pod choinką w wigilijny wieczór. To nie jest zwyczajny anioł.  To Anioł Stróż  siedzący na dachu naszego domu. Strzeże nas, mieszkańców tego domu, a ponieważ spokój tu i cisza przez większość czasu, może sobie spokojnie poczytać. Kiedy wyczuje jakieś zagrożenie czy niepokój sprawdza czy potrzebna jest jego interwencja a potem wraca do lektury.  Nie mam pojęcia co czyta. Może to jest jedna niekończąca się książka, może to księga naszego życia. Część stron jeszcze pusta, dopiero się zapisuje.  Ola, dziękuję! 🥰 .

 

Anioły już od dłuższego "chodzą" za mną. Chodzą i zaczepiają, wnikają w myśli, zwracają na siebie uwagę to w książkach, to w obrazach, rzeźbach czy w przeróżnych innych formach. Coraz natarczywiej domagają się głębszego zainteresowania sobą z mojej strony. Nie takiego jak do tej pory powierzchownego, tylko bardziej wnikliwego i zdecydowanie głębszego.   No dobrze, postanowiłam się właśnie poddać i ulec już tej pokusie, bo wiem, ze nie dadzą mi spokoju, dlatego rok 2026 będzie u mnie rokiem z aniołami. Zresztą chyba już wcześniej wszystko ku temu zmierzało, kiedy kupiliśmy kalendarz  "2026 ROK Z ANIOŁAMI". Aniołów jest w kalendarzu 12 - jeden obraz z aniołem na jeden miesiąc.  12  dzieł sztuki przedstawiających wyobrażenia aniołów przez różnych artystów. Plus jeden na okładce. Będzie o każdym z nich, po kolei w swoim czasie. 

 
 
 Idąc za ciosem  i chcąc być konsekwentną temacie aniołów to pierwsza książka w tym roku do przeczytania, właściwie powinno brzmieć przeczytana, bo za momencik skończę ją czytać,  to " Wzgórze Aniołów" Magdaleny Kordel. Ta, którą kupiłam na Wrocławskich Targach Dobrej Książki w grudniu z piękną dedykacją. Grudniowy wpis "Mój Adwent -  dzień 8"  Pierwsza papierowa do przeczytania, bo audiobooki to osobna kategoria. 
 

 Fragment, który tak mnie poruszył, że muszę go tutaj przytoczyć:

"Staś pomyślał, że szkoda, że on nie może tam wejść, do tego obrazu. Razem z mamusią. I zostać tutaj, w Stronach Strun, z ciocią Lolą, wujkiem Ryśkiem, panią Anielą i resztą cioć i wujków. Mogliby od czasu do czasu wychodzić z obrazu i ich wszystkich odwiedzać. A czasami jakby im się nie chciało ruszać, to wystarczyłoby się wychylić z pomalowanych okien i pomachać ... Byłoby pięknie. A ON nigdy by ich nie znalazł."     "Wzgórze Aniołów" M. Kordel  s.201-20 

Taka sobie myśl nie tylko na dzisiaj...
  "Myślę, że ktoś kto wkracza do twojego życia i zmienia jego kurs na dobro, jest aniołem. Nie zawsze potrzebne są cuda otwierające niebiosa na oścież.  Czasem wystarczy mały gest lub proste słowo."  Helen C. Escott

Za oknem biało, bielutko, aż korci żeby wyjść i zrobić "aniołka" na śniegu😉.

Trzymajcie się cieplutko, bo mróz ma być coraz większy i miejcie najlepiej na świecie ❤️
 
 

8 komentarzy:

  1. Anielski rok Ci się szykuje! A robienie aniołka na śniegu to moja coroczna tradycja, chociaż z czasem coraz dłużej czekam na śnieg.
    Też miałam podobny kalendarz 2025 z Aniołami i był to Dobry Rok!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze mieć świadomość, że ktoś czuwa. Ja w stałym kontakcie z babcią i dziadkiem, bo po co daleko szukać. 😉Moi anieli na starym ślubnym portrecie na kominku. Anioł na dachu piękny. Niech dobrze spełnia swoje zadanie . 🙂

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniołowy obraz przesliczny a myśl którą przytoczyłaś bardzo mądra i piękna.Pozdrawiam niedzielnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Anioły są takie ciche
    Zwłaszcza te w Bieszczadach" - jedna z naszych ulubionych rajdowych piosenek kojarząca się z aniolami.:)
    Piekny ten anioł na dachu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ piękny ten Anioł...Aniołami otaczam się od wielu lat, mam ich całą kolekcję, maluję bardzo często, a do tych prawdziwych, co zajmują nieco, często się modlę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Obraz piękny, i pomysł na obraz też piękny. Zazdroszczę:) Aż musze poprosić wnuczkę, żeby mi namalowała coś w podobnym guście, może nie na dachu, ale anioła w moim ogrodzie siedzącego na huśtawce obok jaśminu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od dłuższego czasu mam problem z aniołami. Straciłam w nie wiarę.

    OdpowiedzUsuń