poniedziałek, 28 grudnia 2020

Między świętami a Nowym Rokiem

Bardzo lubię ten okres między świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem. W tym roku wyjątkowo  pozwoliłam sobie na wzięcie urlopu na te dni i  mogę cieszyć się wolnością przez cały najbliższy tydzień. Wczoraj poleniuchowałam troszeczkę,  ale dzisiaj już mocno pchnęliśmy to życie do przodu. Przede wszystkim musieliśmy pojechać do większego miasta w celu zrobienia zwrotu zakupionej przed świętami ościeżnicy drzwiowej, która okazała się nie taką, jak potrzeba przy próbie jej zamontowania. Dzisiaj miał być tylko zwrot, ale obsługujący nas pan tak nas pięknie obsłużył, że po paru minutach mogliśmy już wyjść z dwiema prawidłowymi ościeżnicami i to o wiele tańszymi od tej złej. 
Zawsze w porze zimowej bardzo brakuje mi ruchu i czuję się strasznie zastana i ociężała, dlatego  zakupiłam sobie buty do biegania z zamiarem wykorzystania ich dokładnie z tym przeznaczeniem. Już w momencie ich domowego przymierzania, Ronja idealnie odczytała intencje z jakimi te buty zakładam, ale ponieważ już trochę późno, to na wspólne bieganie musi poczekać do jutra. 
 

A jak spadnie śnieg to zamienię je na buty narciarskie i będę biegać na nartach. Podobno w sobotę ma zacząć padać, ale z tym nigdy nic nie wiadomo.
I mam mnóstwo czasu do czytania i jeszcze więcej czekających w kolejce książek. Nie wiedząc na którą się zdecydować, to przy okazji odbierania przez Jarka przesyłki w empiku zakupiłam sobie nową książkę, na którą już jakiś czas czekałam.  A ponieważ zaczyna się od słów "To ja, Szpilka. Biegnę. " to samo przez się mówi, że to jest ta książka, której teraz poświęcę czas dzienny i pewnie trochę nocny, jak odpowiednio mnie wciągnie. Bardzo lubię książki Marcina Ciszewskiego, przeczytałam do tej pory wszystkie, jakie wydał a "Szpilka" jest pierwszą z nowej serii. 
 
 
 No i jeszcze zaopatrzyłam się  nowe sudoku. 150 diagramów na jakiś czas powinno wystarczyć.
 
 
Jednym słowem czekając na Nowy Rok mam co robić, bo spraw takich zwykłych domowych i innych na które, tak na co dzień brakuje czasu też jest całkiem sporo. Ale najfajniejsze jest to, że nic nie muszę robić z zegarkiem w ręku, nie muszę nigdzie się spieszyć i mogę robić aktualnie to, na co mam ochotę 😉

Tymczasem pozdrawiam Was bardzo bardzo serdecznie i życzę dużo zdrówka. 



12 komentarzy:

  1. Też lubię ten międzyczas, w tym roku dużo bardziej bo po negatywnym nastawieniu w stosunku do Świąt i późniejszym zaskoczeniu jak było fajnie, te kilka dni pomiędzy cieszy mnie dużo bardziej. I tak jak Ty mam wolne :). Wszystkiego dobrego na ten czas pomiędzy. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny ten "międzyczas", takie przeczekanie, bo coś się już skończyło a coś innego jeszcze nie zaczęło, a niby normalne dni w kalendarzu. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Wspaniałych chwil w stary roku...W Nowym Roku spokoju, zdrowia i wiele normalności w tych trudnych czasach. Pozdrawiam pa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i nawzajem. Niech te dni i w starym roku i nowym będą jak najlepsze, a przede wszystkim takie najnormalniejsze za jakimi tęsknimy. Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Też lubię ten czas, mało gotowania, teraz jest 12 letni wnuk przez 2 tygodnie a dzusiaj jeszcze maluchy , Dosiego Roku Elu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli dzieje się teraz u Ciebie :) Dosiego Roku Ula :)

      Usuń
  4. Rzeczywiście nie będziesz się nudzić do Nowego Roku. Poszukiwałam inspiracji co do książek i chętnie dam szansę panu Markowi, może i mnie wciągnie jego twórczość.
    Podziwiam zapał w kwestii biegania, dla mnie mimo wszystko lepsze są spacery, może gdybym nie mieszkała w śmierdzącym mieście byłoby mi łatwiej..
    Ale na razie poświętne wszystkiego dobrego no i wszystkiego dobrego na nadchodzący 2021!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktem jest, że warunków do biegania i spacerów nie mogę wymarzyć sobie lepszych, więc wykorzystuję spacery a teraz dodam jeszcze bieganie. Gdybym miała polecić od czego zacząć czytanie książek Marcina Ciszewskiego to chyba od serii pogodowej czyli cykl Jakub Tyszkiewicz cz. pierwsza "Mróz". Potem są kolejno: Upał, Wiatr, Mgła i ostatni Deszcz. Pozdrawiam i również samych dobrych dni życzę i tych najbliższych i tych czekających nas w nadchodzącym roku :)

      Usuń
  5. Podziwiam ludzi, którzy lubią biegać. Mój pies zawsze reaguje, kiedy zakładam kurtkę lub otwieram szafę bo wie, że idziemy na spacer. Fajnie spędzisz ostatnie dni starego roku.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak człowiek ubiera buty, to tylko po to, żeby wyjść z pieskiem na spacer przecież ;) Moje bieganie jest bardzo amatorskie, ale bardzo lubię, zresztą tak samo jak długie spacery. Zimą przy krótkim dniu gorzej ze spacerami, więc więcej biegania bo podobny wysiłek fizyczny, ale skrócony mocno w czasie ;)

      Usuń
  6. Ten czas między Świętami a Nowym Rokiem jest taki jakiś powolny...
    A Twoje buty do biegania nawet pieseczkowi się podobają...:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam zawsze takie wrażenie, że te kilka dni jest jakby spowolnione i takie "pomiędzy" nigdzie nie przynależne.
      Pieski bardzo lubią buty, zwłaszcza ten moment, kiedy je zakładam, bo zawsze jest nadzieja na spacer ;)

      Usuń