Czyli raz z górki, raz pod górkę, raz wolniej a raz szybciej, ale zawsze to jednak do przodu. A teraz nadszedł czas aby zacząć nadrabiać zaległości za moim oknem czyli tu na blogu, bo bardzo dużo się działo od kwietnia, i dawno też nie odwiedzałam blogów zaprzyjaźnionych, więc spodziewajcie się mnie również i u siebie 😊.
A dzisiaj na dobry początek kawa ☕. Przy okazji zareklamuję tę konkretną kawiarnię a właściwie pijalnię kawy El Gato we Wrocławiu, bo nigdzie lepszej kawy nie piłam. I teraz żałuję, że nie zrobiłam więcej zdjęć. Gatunki kawy, smaki, sposób parzenia wszystko do wyboru. My wybrałyśmy kawę kolumbijską Gaitania
... zaparzaną w syfonie. A tutaj fotograficzny zapis procesu parzenia kawy. Filmik pewnie byłby lepszy, ale nie wpadłam na ten pomysł.






Bardzo zaciekawiłaś mnie tą kawiarnią. Kawę parzą tam w oryginalny sposób.
OdpowiedzUsuńMiłego weekendu, mimo upału, Elu.
Pozdrawiam serdecznie
Pozdrawiam Iza serdecznie. Mają tam kilka sposobów parzenia kawy i zapewne następnym razem wybiorę jakiś inny :)
UsuńTaki sposób parzenia widzę pierwszy raz , ja głównie sypaną piję.Upał straszny w blokowisku , pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńFakt, tradycyjnie pijemy kawę albo sypaną, albo z ekspresu. Inne sposoby parzenia kawy to juz chyba tak bardziej dla kawowych koneserów ;) Pozdrawiam :)
UsuńRówno z 77 rokiem życia odrzuciło mnie od kawy, jakbym wypiła już należną mi porcję. Ale raz na pół roku próbuję, czy się to nie zmieniło i jak bedę we Wrocku jesienią, to zaglądniemy do tej polecanej przez Ciebie.
OdpowiedzUsuńW tej pijalni kawy przy tak dużym wyborze gatunków, smaków i sposobów zaparzania jest szansa, że smak na kawę wróci, spróbować warto 😀
UsuńKawusia!!! Kawomanką jestem wielką:)))
OdpowiedzUsuńUwielbiam zapach, smak, rytuały jej parzenia, picia. Mam moc filiżanek, kubeczków w których smakuje mi najlepiej odpowiedni rodzaj, mam bzika na jej punkcie i gotowa jestem przemierzyć 600 km, aby posmakować tę, o której piszesz:DDD
Dla kawomanów zadna odległość nie jest zbyt wielka dla filizanki super kawy 😆
Usuń