poniedziałek, 3 stycznia 2022

Dzień powszedni...

 Bardzo dziękuję za wszystkie noworoczne życzenia pod ostatnim wpisem. Jeszcze raz również i ja życzę Wam samego dobra w tym 2022 roku. 

Nadszedł koniec świętowania, czas teraz na takie zwykłe powszednie sprawy czyli rano pobudka, kawa, praca, dom, kawa i za oknem już ciemno. Teoretycznie dzień już dłuższy, ale żeby to odczuć to jeszcze zdecydowanie za szybko. Wpadam w znany mi już wir pracy i mam nadzieję, że żaden covid nie zamknie nam już przedszkola, przynajmniej w najbliższym czasie. Za ponownym wolnym i chwilą wytchnienia zatęsknię pewnie wraz z nastaniem wiosny, kiedy to prace ogródkowe będą przyzywać do siebie. A tymczasem dzięki prezentowi od naszych sąsiadów z "Ptasiej Doliny" mogę już przygotować się do tego mentalnie i merytorycznie. Jeszcze się dobrze w ten poradnik i kalendarz nie zdążyłam wczytać, ale już wiem, że baaaardzo mi się podoba 😀.

A póki jest zima to styczniowe wieczory przeznaczam na dokończenie mojej szydełkowej zazdrostki. Za mną już 2/3 robótki, czyli jeszcze chwilę i będę mogła zawiesić ją na kuchennym oknie. Dzisiaj odsłaniam fragment na którym widać powtarzający się motyw z ptaszkami. Efektem końcowym mam nadzieję pochwalić się jeszcze przed końcem zimy ;)

 I jeszcze tradycyjnie zapraszam do klikania w kwadracik w dobrym kliku dla Laurki. Tam wciąż potrzebna jest ogromna suma do zebrania na leczenie dziewczynki.


35 komentarzy:

  1. Oj tak, okres świąteczny był przyjemny, ale miło było wrócić do pracy i codziennej rutyny.
    Dobrze,że przypomniałaś, ten kalendarz kupiłam,gdy pojawił się w naszym sklepie, gdzie można znaleźć tzw. mydło i powidło. Muszę go przejrzeć.
    Śliczna zazdroska powstaje. Jeszcze przed nami trochę zimy,ale myślę,że w robótkach trzeba już pomyśleć o wiośnie... Każdy projekt wymaga czasu, a przecież nie tylko to mamy na głowie.
    Komp mi padł przed samym Nowym Rokiem. Aplikacja w telefonie ma ograniczone możliwości.Ale mogę swobodnie odpowiadać i zamieszczać komentarze.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czasami próbuję wstawić post na bloga w smarfonie, ale i tak potem poprawiam wszystko na laptopie, jednak to całkiem inny komfort pracy. A jeśli chodzi o robótki to teraz zimą jest szansa na skończenie tej zazdroski, bo wiosną to jednak do ogrodu bardziej ciągnie no i wieczory dużo krótsze. Pozdrawiam Iza serdecznie 😊

      Usuń
    2. Ta mini firanka nazywa się ZAZDROSTKA.

      Usuń
  2. Śliczna robótka, gratuluję cierpliwości. Potrafię robić różne dzierganki, ale już po godzinie wnerwiam się, że jeszcze tyle do zrobienia i rzucam. Do następnego zrywu:) Dlatego najlepiej wychodzą mi małe robótki oraz robótki na grubych drutach (bo się szybko robią:)
    Googlam sobie o tej krainie wygasłych wulkanów, ciekawy region
    Pozdrawiam
    Tatiana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynałam rok temu właśnie od małych robótek, bo i efekt szybszy i mniej żalu jak coś nie wyjdzie i trzeba spróbować 😉. Ta zazdroska też jest dla mnie takim pierwszym dużym wyzwaniem. A obszar wygasłych wulkanów jest bardzo ciekawym miejscem. Polecam na wycieczki. Pozdrawiam 😊

      Usuń
  3. Buziaki noworoczne

    Dostaliśmy z synem puzzle 1000 sztuk marvela, to będzie moje szydelkowanie,)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam puzzle 😀

      Usuń
    2. ooo, mój mąż też - nie mamy miejsca, namiętnie układa na laptopie ;D

      Usuń
    3. No właśnie, najgorzej jest z tym miejscem na puzzle.

      Usuń
  4. Witam noworocznie i cieszę się, że wreszcie dokopałam się do Twojego bloga. Też mam cichą nadzieję, że pandemia nie rozszaleje się do tego stopnia, że i nam zamkną świetlicę środowiskową, a więc życzmy sobie tego wzajemnie. No i podobnie jak Ty nie mogę doczekać się wiosny i prac w moim mini-ogródku. Co prawda nie poszaleję tak jak Wy przy dużych ogrodach, ale jakąś tam koncepcję jego mam. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolinko, małe ogródki też potrafią sprawić ogromną przyjemność i nawet mają taką przewagę, że jest dużo mniej pracy 😉. Pozdrawiam serdecznie 😊

      Usuń
    2. Dopiero teraz dostrzegłam te ptaszki na zazdrostce. Są świetne ;)

      Usuń
  5. Kilk dobry zrobiony.Na emeryturze juz nie wiem co to czas normalny ,wizyty lekarskie mnie przerazaja.Tez planuje gdzie i jakie warzywka będą, chyba znów slubny będzie robił bo jakiś problem w kręgosłupie się pojawił.Zazdrostka już cudowna ,czekam na finisz.Chcialam zrobic wpis ale male wnuki w drodze.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula, dziękuję za klik w imieniu Laurki. Dolegliwości kręgosłupowe doskonale rozumiem i współczuję, też z tego samego powodu wielu rzeczach które robiłam do tej pory sama to teraz będę musiała wyręczyć się mężem. Aby do wiosny, pozdrawiam 😊

      Usuń
  6. Pomyślności w tym Nowym Roku!! Ja wraz z Nowym Rokiem wróciłam do blogosfery. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowy rok - nowe wyzwania, dobrze że wróciłaś 😊. Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Samego dobra w Nowym Roku. Ja nie mogę doczekać się wiosny. Pogoda straszna. Całymi dniami ciemno i leje. Klikam dla Laurki. Zazdroska będzie piękna. Ja zabieram się już od dawna i jakoś mi nie wychodzi. Teraz wyrabiam pozostałe resztki nici na drobne robótki. Pozdrawiam serdecznie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję, przy takiej pogodzie to nawet ciężko rano się wstaje a poranny entuzjazm znika. Przydałoby się trochę takiej prawdziwej zimy. W imieniu Laurki dziękuję za klikanie 😊. Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Długie, zimowe wieczory też mają swój urok. Książka, szydełko, druty, marzenia o wiośnie, wakacyjne planowanie... Piękna zazdrostka. Filetem nigdy nie szydełkowałam. Ale na szczęście jest you tube. Nauczę się. Elu, dużo zdrówka w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filet jest całkiem przyjemny w szydełkowaniu, polecam. Wieczory zimowe jak najbardziej trzeba wykorzystać tak jak piszesz, a czasem nawet do poleniuchowania. Pozdrawiam 😊

      Usuń
  9. kliknęłam!
    Dobrego Nowego Roku dla Ciebie!
    Piękne te ptaszki! Zazdroszczę talentu!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jeszcze rok temu sama nie wiedziałam, że tak potrafię 😀

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu, jeszcze tylko zobaczymy jaki będzie efekt końcowy po zawieszeniu zazdrostki na oknie 😊

      Usuń
  11. Od kilku lat korzystam z tego poradnika, a nawet plan wypraw układam na jego podstawie...;o)

    Ja za robótkowanie do końca stycznia nie siądę, zaległości masa...Może bym Ci podrzuciła ?? Świetnie Ci idzie...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gordyjko, biorę Twoje robótki😄. Do robótek wykorzystuję teraz każdą wolną chwilę i długie wieczory, bo jak zrobi się wiosennie to już ciężko będzie, prace w ogrodzie wtedy zdecydowanie wygrają z szydełkiem 😃

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Niniejszym wpisem z ogromną przyjemnością dołączam do grona korzystających z poradnika księżycowego 😊

      Usuń
  13. Wiosna już niebawem i poradnik się przyda a niedługo zaczniemy siać rozsady, Zazdrostka piękna, lubię ptaszki bądź gdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze chwila i zazdroska będzie gotowa, ptaszki na wiosnę będą jak znalazł 😊

      Usuń
  14. Dzięki zazdrostce będziesz ciągle miała ptaszki w oknie! Jeszcze nie jest skończona ale już widać że cudna! A Ty bardzo utalentowana. Ja już widzę dłuższe dni albo tylko tak sobie wmawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za uznanie, poczekajmy jeszcze na efekt końcowy 😀. Ja też zauważyłam, że dnia odrobinę więcej. Niby nic, ale zawsze to bliżej do wiosny 😉

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Już za chwileczkę, już za momencik - przerabiam ostatni rząd 😀

      Usuń