wtorek, 1 grudnia 2020

Wpis wcale nie o bałwanie

 Grudzień nadszedł przynosząc śniegu trochę i mrozu. A ponieważ wiadomo, że ze śniegiem nigdy nie wiadomo ile spadnie i jak długo poleży, dlatego przed domem stoi już taki pan  ;) 

Bardzo długo już pracuję z dziećmi, jestem nimi otoczona codziennie z każdej strony. Razem uczymy się tego świata, cieszymy, pokonujemy trudności, tłumaczymy dlaczego tak, a nie inaczej a przecież gdyby było inaczej to może byłoby fajniej, łatwiej? Dziecięca wrażliwość, prostota, bezinteresowność niestety w pewnym momencie zaczynają zanikać. Dlaczego? Bo my dorośli ich uczymy milczeć, dyplomatycznie kłamać, manipulować, zagłuszać swoje potrzeby, by robić to co wypada i co należy. Pamiętacie Piotrusia Pana z książki J.M. Barrie albo z filmu czy bajki? Piotruś Pan mówił, że jak dorośniesz to już nie ma odwrotu. Gdy dorośniesz gubisz fantazję, ciekawość, stajesz się nudnym prykiem, który wszystko ocenia pod kątem praktyczności, zasad i "tego nie wypada".  Mały Książę w książce Antoine de Saint-Exupéry, stwierdza, że "dorośli są bardzo dziwni". Całkowicie się z nim zgadzam. Dlatego pracuję właśnie z dziećmi, a nie z dorosłymi. 

Dorosłość ogranicza, ale wcale nie musi. Może warto czasem wyjść ze skóry dorosłego i popatrzeć na świat okiem dziecka? 

p.s. Tego bałwana  wcale nie ulepiły dzieci ;)




Piotruś Pan mówił, że jak dorośniesz, to już nie ma odwrotu. Gubisz ciekawość, fantazję, stajesz się nudnym prykiem, który wszystko ocenia pod kątem praktyczności i śmiesznych zasad. Dorosłość po prostu ogranicza.

Czytaj więcej: https://kobietapo30.pl/zachowac-cos-z-dziecka-co-to-tak-naprawde-znaczy/
Piotruś Pan mówił, że jak dorośniesz, to już nie ma odwrotu. Gubisz ciekawość, fantazję, stajesz się nudnym prykiem, który wszystko ocenia pod kątem praktyczności i śmiesznych zasad. Dorosłość po prostu ogranicza.

Czytaj więcej: https://kobietapo30.pl/zachowac-cos-z-dziecka-co-to-tak-naprawde-znaczy/
Piotruś Pan mówił, że jak dorośniesz, to już nie ma odwrotu. Gubisz ciekawość, fantazję, stajesz się nudnym prykiem, który wszystko ocenia pod kątem praktyczności i śmiesznych zasad. Dorosłość po prostu ogranicza.

Czytaj więcej: https://kobietapo30.pl/zachowac-cos-z-dziecka-co-to-tak-naprawde-znaczy/

9 komentarzy:

  1. Ten bałwan jest absolutnie wspaniały!
    Ta mina!!

    Mam koleżankę malarkę. 71 lat. Ma duszę dziecka , ciągle twórcza, ciągle ciekawa świata!
    Jak dobrze, że nie wszyscy się starzeją

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! To dowód na to, że dorosłość i starość wcale nie muszą zabijać w nas ciekawości świata i radości życia.

      Usuń
  2. Bałwan debeściarski !! ;o)

    Pierwiastek dziecka trzeba w sobie pielęgnować, bo to prawdziwy i naturalny dopalacz do życia (że nie wspomnę o odmładzaniu)...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dziecko w nas nie pozwala nam często zwariować w tym pogmatwanym świecie 😉

      Usuń
  3. Jak miło popatrzeć na tego bałwana, kiedy moje wnuki ulepia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My nie mając jeszcze wnuków, sami lepimy⛄😆

      Usuń
  4. Bałwan jak sie patrzy 😊 We Wrocławiu od rana sypie, to może i bałwanki się za chwile pokażą.
    Z tymi Piotrusiami Panami jest tylko ten problem, że nie dorastając, pozostaja nie tyle dziecięco radosni, co zdziecinniali...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie i tu chodzi o ten złoty środek, żeby zachowując w sobie coś z dziecka jednocześnie nie być zdziecinniałym :)

      Usuń
    2. Ale to trudne, oj trudne;)

      Usuń