piątek, 13 listopada 2020

Nareszcie piątek

Bardzo lubię piątkowe popołudnia i wieczory. A dzisiejszym piątkowym wieczorem to już szczególnie mocno będę się delektować. Ten miniony tydzień wyjątkowo mocno dał nam w pracy popalić. Brak połowy personelu, wymusił 10-co godzinny dzień pracy i to na zdwojonych obrotach. Wieczorem w domu miałam tylko ochotę na kawę, a wszystko co powinnam domowego zrobić odkładałam na tzw. jutro. No i jutro będę sobie nadrabiać wszelkie zaległości z odwiedzeniem Waszych blogów włącznie. 

A tymczasem dzisiaj taki obrazek:


 Widok na zachód z naszego okna i tarasu, niestety trochę już nieaktualny. Właśnie wczoraj z widoku zniknęło drzewo na którym tak pięknie przebarwiały się liście :(



20 komentarzy:

  1. Delektujesz się?

    Ja czekam na weekend.
    Oby był dobry.

    Życzę Ci coraz lepszych dni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i nawzajem :) Dzisiaj piękna pogoda, więc cały dzień w ogrodzie, a jest co robić przed zimą ;)

      Usuń
  2. Jak to zniknęło? Ktoś wyciął?
    Odpoczynku życzę. I zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drzewo na sąsiada działce, sąsiad wyciął. Nawet śladu już nie ma po nim 😪 Również zdrówka życzę i dziękuję bardzo za odwiedziny 😊

      Usuń
  3. Właśnie, czy drzewo wycięte? Powtarzam się, cudownie u Ciebie, miłego weekendu, nie przepracuj się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wycięte niestety 😔 a tak je podziwialiśmy w każdej porze roku. Dzisiaj jest szczególnie ładnie, bo i pogoda dopisała 🤗

      Usuń
  4. Akurat mam pełny wolny weekend i też się delektuję każdym momentem.
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpoczęłam, wykorzystałam na to każdy moment weekendu :)

      Usuń
  5. Piątki uwielbiam, a drzewa bardzo mi szkoda, nie znoszę, kiedy wycinane są drzewa.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też jesteśmy "drzewolubni" dlatego żal tego drzewa.

      Usuń
  6. A u mnie wyjątkowo pracowity weekend. U, widzę, że w pracy mały masz kociokwik. Mam nadzieję, że szybko wszystko minie. Widok zza okna masz cudny, chociaż pewnie jakiś tam żal pozostał po tym wyciętym drzewie.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pandemia niestety robi swoje i niestety, ale jak już się wydaje, że jest ok, to zaraz znowu wychodzi, że ktoś ma wynik pozytywny i zaczyna się ... Ale co robić, jakoś damy radę, oby tylko zdrowie było. Pozdrawiam również Karolinko :)

      Usuń
  7. Szkoda drzewa, piekne bylo...
    Miłej niedzieli i bądź zdrowa, oby w pracy było wszystko ok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drzewo sąsiada, ale nasz widok a to drzewo wyróżniało się szczególnie spośród innych. Zdrówka pilnuję mocno, bo kto będzie pracował ;)

      Usuń
  8. To bardzo przykre jak wycina się drzewa...

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny widok z okna! Nawet jeśli, albo pomimo, że teraz nie ma jednego drzewa- bywa. Możesz mieć satysfakcję, że utrwaliłaś ten krajobraz jeszcze przed wycinką. Historyczne zdjęcie, Elu.
    Oj, tak ja też bardzo cieszę się na piątek. U mnie podobnie jak i u Ciebie- kilka osób choruje, kilka na kwarantannie. Dość powiedzieć, na nauczaniu stacjonarnym tylko ja i moje dzieci...Sytuacja jest stresująca, więc staram się relaksować kiedy tylko się da.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pomimo braku drzewa widok dalej jest śliczny bo to takie specjalne miejsce 😊. Zdjęć z tym drzewem mam parę, były robione w różnych porach roku, muszę je wyszukać. Co do pracy to ciekawa jestem, jak długo uda się to wszystko ciągnąć w ten sposób, bo zachorowań u nas niestety coraz więcej. Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Dowiedz się, co to było za drzewo i posadź swoje, one szybko rosną, ani się obejrzysz; sądząc po przebarwionych liściach, to chyba czereśnia:-) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to była czereśnia i to bardzo stara, jeszcze poniemiecka czyli co najmniej 80-letnia. Młode drzewka już rosną :)

      Usuń