poniedziałek, 29 grudnia 2014

Więcej zimy na Pastwisku

U nas śniegu są śladowe ilości, ale wystarczy wyjechać parę kilometrów dalej, zbliżyć się trochę do Pastwiska i przenieść się do innego świata. Chodzę, robię zdjęcia i nie mogę się napatrzeć.

W drodze na "Pastwisko",

i wjeżdżamy do wsi.
Na "Pastwisku" wita nas zaśnieżona "Oliwka"
i piękne widoki.

Jarek wypatrzył na sośnie dzięcioła,
a ja czaplę siwą. Próbowałam jej zrobić zdjęcie, ale to nie takie proste, jak leci. Widać ją z prawej strony drzewa.
Moja ścieżka w zimowym przebraniu.
Pagórki na południu nazwane przez nas Hobbitonem.

"Oliwka" a w tle Szyndziałowy Las.
I strumyk, a za nim ...
zamarznięty i zaśnieżony staw.

:)

I coś cudownego, co potrafi stworzyć tylko natura - efekt HALO. Obok prawdziwego słońca pojawiają się dwa małe.

Powstaje ono dzięki kryształkom lodu, które zachowują się jak małe pryzmaty.
Gorąca kawa na zaśnieżonym stole, można zdjąć rękawiczki.
I jeszcze parę widoków :)
 
Nasza wioska i kościół, któremu w przyszłości poświęcę osobny wpis.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz