Żyjecie sobie spokojnie, każdy dzień zplanowany, podchodzi już nawet pod rutynę a tu nagle BUCH i okazuje się, że wszystko trzeba przemeblować. Wyrastają wyzwania, które jeszcze przed chwilą z całą świadomością były ignorowane, bo "po co, przecież tak jak jest, jest dobrze". Figa z makiem. Dobrze to było do czasu, teraz czas się otrząsnąć i do przodu. Bo jak teraz się poddam, to ten kryzys pokona mnie i pozostanie tylko ogromna niemoc.
Uwielbiam kwiecień, ale dobrze, że ten już się kończy.
"Radosne serce wzmacnia zdrowie, ale przygnębiony duch wysusza kości." Prz 17.22
Trzymajcie się cieplutko, a ja tymczasem muszę podjąć wyzwanie, wyjść ze strefy własnego komfortu i przełamać to, co jest do przełamania. Trzymajcie kciuki 😊.

Trzymam kciuki, a jak!
OdpowiedzUsuńPS: Przecudnie uchwycony ptaszorek :)
Trzymaj, trzymaj mocno 😀
UsuńNo niestety, znam ten stan aż za dobrze...
OdpowiedzUsuńTrzymaj się
Do przodu, bo odwracanie się w tył nic nie pomoże ...
Usuńtrzymaj się, powodzenia!
OdpowiedzUsuńDziękuję Klarka. Czasem trzeba się z życiem pomocować trochę, ale Ty sama wiesz o tym najlepiej.
UsuńŻyczę powodzenia, oby poszło do przodu chociaż u mnie to ciężko, pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńUla dziękuję i przytulam ❤️
Usuń❤️
OdpowiedzUsuńanonimowa72
🥰
UsuńDobre myśli dla Ciebie ❤️
OdpowiedzUsuńDziękuję Ewa, chyba kryzys już przeszłam, teraz reorganizujemy trochę to życie i do przodu ❤️
UsuńKochana powodzenia, niech wszystko ułoży się po Twojej myśli.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, Agness:)
Dziękuję ❤️ Robię wszystko, aby tak się stało 😊
Usuń